Mecz przed ostatniej kolejki który może przesądzić o sytuacji na końcówkę grupy mistrzowskiej.Mecz zaczyna się ciekawo, i postaram się go Tobie przedstawić jak najlepiej.
Mecz zaczyna Jagiellonia, a z trybun dobiega dźwięk lokomotywy, heh. Już w 3 minucie mogłoby być 1:0, lecz tym razem Teodorczyk po podaniu od Hamalainena strzela i no minimetry naprawdę tuż przy słupku, trochę w jedną stronę lepiej by strzelił i sytuacja sam na sam była by wykorzystana w 100%. Lecz Hamalainen nie zastopował rytmu i 7 minuta była jego! GOL w 7 minucie, w tej kolejce chyba w każdym meczu padł gol przed 10 minutą. Lech leciał na fali wznoszącej i chyba nie zamierzał zwolnić tempa, minuta później i Lech miałby 1 bramkę więcej na koncie strzelonych, ale tym razem, Lecz tym razem też to nie oznaczało końca ofensywy, w 14minucie Lech strzela na 2:0, ale szczerze asysta piękniejsza niż samo wykończenie, Teodorczykowi asystował Możdżeń który dośrodkował tuż pod nogi Łukasza a temu wystarczyło wykończyć to, PALCE LIZAĆ, MNIAM. 16 minuta rozpaczliwie piłkę wślizgiem odbiera Tosik i żółta kartka dla Jagiellończyka. Kiedy Lech przestanie, 3:0 w 24 minucie, zapowiada się nokaut, jeszcze w 1 połowie!!! Strzelcem znów Teodorczyk, a asystentem Pawłowski, który dopełnił, to co chciał zrobić Możdżeń, niestety ten drugi trochę nie udanie, lecz Pawłowski wywalczył piłkę i świetnie podał. Lech, a tym bardziej Pawłowski nie zamierzają zwolnić tempa, 25 i 28 minuta to dwie trochę nie udane wykończenia Szymona, i niestety nadal 3:0. Półgodziny za nami i w końcu jakaś akcja Jagi, Quintana świetnie do Dźwigały ale te w słupek, PECH, Lech tez nie odpuszcza i akcja na 4:0 tym razem nie udana, choć blisko było samobója, ale teraz świetnie Białostocki bramkarz. Perovuo świetnie z daleka i omal, omal, a byłoby 3:1, AŁĆ po tej interwencji Kotorowski się trochę długo się zbierał, ale wstał na nogi. Trzeba przyznać że sędzia Krzysztof Jakubik umie sobie radzić z zdenerwowanymi piłkarzami, a o tym jeszcze przed końcem pierwszej połowy przekonali się Trałka i Pazdan, którzy zobaczyli po żółtym kartoniku, po ich sprzeczce. Jaga straciła by 4 bramkę 2 razy jeszcze przed przerwą ale albo nogami bronił Baran, albo obrońcy wybijali lob Pawłowskiego tuż przed linią bramkową, albo Kolejarze trafiali w poprzeczkę. Może po przerwie Jaga się ogarnie?

Lech zaczyna ciekawe czy tą połowę tak samo zaczną. W przerwie trener Jagielonii wprowadził Dzalmidze i Plizgę, wzamian za Tosika i Gajosa.Już w 50 minucie zagrożenie Lovrencsics, nura daje Arajuuri, lecz to nie koniec bo 3 minuty później Teodorczyk wstrzeliwuje Hat-tricka, 4:0 asystował Gergo Lovrencsics. Pawłowski głodny bramek, ale coś mu dzisiaj nie idzie i w 60 minucie znów tylko postraszył Krzysztofa Barana, Mariusz Rumak aktywnego Pawłowskiego zmienia na Claasena. 68 minuta i byłby samobój ale Ukah ledwo wybił piłkę z przed linii bramkowej. Działo się nieźle. 73 minuta i znów szansa na 5 do jaja, ale Możdżeń spękał i nie trafia z 5 metrów do bramki. Cóż za okazja na honor-owca, Plizga 1 na 1 z Kotorowskim, ale kociarz świetnie broni. Zmiana 75 minuta Kownacki za Linettiego. GOL!?!? Kownacki minute po wejściu wykorzystał dobitkę strzału Claasena i 5:0 w końcu. 6:0 !!!!!!!!!!!! Kownacki złoty chłopak asystuje przy bramce Lovrencsicsa i 6:0. To są 3 minuty KownackiegoOstatnią zmianę wykożystuje Mariusz Rumak, a wchodzi Injac za Hamalainena. 88 minuta, SZOK, ręka Poznaniaka i szansa na gola honorowego, no niestety Kociarz choć był bliski obrony jedynastki Hiszpan Dani Quintana strzela na 6:1![]() |
| Quintana |
Niech żałują osoby które tego nie oglądały mecz zażarty, pełen walki do końca, szkoda że tak jednostronny.W moim uznaniu jeden z najlepszych meczy na świecie.
Man of the match: Łukasz Teodorczyk
A najgorszym zawodnikiem był: Krzysztof Baran

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz