sobota, 5 kwietnia 2014

Nadzieja Cracovii na pierwszą 8-ke i bessa Górnika

 Mecz nie był jakoś mocno nieogłaszany, wszyscy patrzą z nadzieją na wielkie widowisko jutrzejszego meczu Zawiszy z Legionistami. Dla słabszego teamu z Krakowa ten mecz był jedną z nadziej by jeszcze odwrócić losy nawet udanego sezonu dla tego zespołu, który ma ciągle ma szanse na dostanie się do najlepszej 8-ki, i spać spokojnie wiedząc, że się już nie spadnie.
 Obie drużyny z Małopolski nie pałają do siebie wielką miłością 4Ever :P. Kibice od początku pokazują swoje najlepsze i najlepiej dopracowane oprawy, a już w 2 minucie jedni ucichli, a byli to kibice gości. Powód nazywa się Ntibazonkiza, który tak wcześnie bo w 2 minucie ostudził zapały przeciwników mijając bramkarza i strzelając do pustej bramki. Górnik atakował i atakował, już w 13 minucie, mogło się to źle z kończyć, kiedy to Nykiel z Małkowskim zderzyli się głowami, na szczęście wyglądało to gorzej niż było UFF... W obronie też nie przybierali w środkach i 26 minuta o tym pokazała, podczas ostrego faulu Oziębały na Marciniaku, sędzia odpowiednio zinterpretował sytuacje i środkowy obrońca Górnika dostaje żółty kartonik. Ostra obrona po 4 minutach ochłonęła i ,,Pasy" mogły wygrywać 2:0 lecz Witkowski świetnie zasave-ował i nakrzyczał na obrońców tak że Oziębała to źle odebrał i 33 minuta była jego ostatnią w meczu po 2 żółtym kartoniku. Górnik miał szansę na sukces jeszcze przed końcem pierwszej połowy lecz Nakoulma zszedł za bardzo w bok podczas sytuacji sam na sam z Pilarzem, bramkarz miał tym bardziej łatwiej że napastnik Zabrza trafił prosto w niego.


 Po przerwie także po 2 minutach Pasy objęłyby prowadzenie po strzale Papadopoulos-a, ale ssspalony. Obok wstawiam zdjęcie młynu--------->
Cracovia postraszona remisem w 55 minucie zaczęła grać groźniej, ale nie długo, bo w tej samej minucie kartką został ukarany Nykiel. Po kartce dla Nykiela
Pasiarze ofensywnie zaczęli grać od 57 minuty szła akcja za akcją. Najpierw Bernhardt obok bramki, minuta później Papadopoulos na spalony, aż w końcu zmęczony ciągłą obroną Górnik w 60 minucie traci po raz 2 bramkę przez Bernhardta, tym razem nie spudłował i jak się później okazało ustalił wynik meczu.
Do końca Górnik wierzył, strzelał, zagrażał, ale jednym słowem DUPA.
Końcowy wynik 2:0. Man of the match: zdecydowanie według mnie: Bramkarz Cracovii Krzysztof Pilarz. Najgorszy Zawodnik Przemysław Oziębała już w pierwszej połowie osłabił team, słabo.
Cracovia z uwagą będzie śledziła dzisiejszy meczy Jagi z Lechem, Jeżeli Jaga chociażby zremisuje wygryzie Cracovie z pierwszej ósemki, lecz nawet jeżeli Jaga przegra Cracovia nie jest pewna dzisiaj także gra Lechia z Zagłębiem, który jest 1 punkt od strefy spadkowej. Jeżeli Lechia wygra Cracovia będzie musiała oddać im ostatnie miejsce w pierwszej ósemce ekstraklasy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz